Another day – Gibraltar.

Have to say this is so far my favourite part of Great Britain, still feels Spanish but with everyone finally speaking English without never ending siestas. Well…I might have also a little weakness for the furry citizens who from year on year appear to be more insolent, especially when making a liana out of my hair. Above all the most spectacular view…

Chyba zdecydowanie moje ulubione  miejsce Wielkiej Brytanii, wciąż odczuwalny klimat Hiszpanii, a w końcu wytęskniony angielski wokół mnie i nareszcie brak niekończących się siest. Znowu ogarnia mnie  słabość do futrzanych mieszkańców tego miejsca, którzy o dziwo z roku na rok wydają się być coraz to bardziej beszczelni, chociażby robiąc sobie z moich włosów coś na wzór liany. Ponad wszystko najbardziej kocham ten magiczny widok…

6 myśli nt. „Another day – Gibraltar.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s